Przeczytaj przed wizytą - Nadżerki, Globulki, Zapalenie pochwy, Zakażenie bakteryjne pochwy, Nadżerka, Upławy, Infekcje intymne
Porad udziela pani Magdalena Łazarewicz ? psycholog zdrowia z Zakładu Psychologii Medycznej Akademii Medycznej w Warszawie, prowadząca zajęcia ze studentami medycyny m.in. przygotowujące ich do prowadzenia wywiadów lekarskich.Czy można jakoś zniwelować obawę przed wizytą u ginekologa? Czy możemy, jakoś wcześniej, przygotować się psychicznie do wizyty aby ta nie była dla nas tak stresująca?Wizyta u ginekologa wymaga od nas dopuszczenia obcej osoby do własnych sfer najbardziej intymnych, a samo badanie nie należy do najprzyjemniejszych. Ogólnie mówiąc, sytuacja nie należy do komfortowych. Aby obniżyć obawy związane z wizytą, warto zadbać o swój komfort na najbardziej podstawowym, ?higienicznym? poziomie ? umówić się na wizytę na taką godzinę, aby spokojnie zdążyć podmyć się przed wyjściem, założyć dłuższą koszulkę (jeśli lekarz nie zapewnia specjalnych papierowych szlafroków), aby przejście zza parawanu na fotel nie było zbyt kłopotliwe. Warto też pamiętać o takim drobiazgu jak ogolenie nóg poprzedniego dnia. Po co zadręczać się w czasie badania myślą ?lekarz/lekarka na pewno myśli, że w ogóle o siebie nie dbam?. To oczywiście nie spowoduje, że będziemy biegać do lekarza ginekologa jak na długo oczekiwane spotkanie z przyjaciółką, ale dodaje pewności siebie i zazwyczaj powoduje, iż czujemy się nieco bardziej komfortowo, myśląc o zbliżającej się wizycie.Jednak czynnikiem najważniejszym, który zaważyć może na samopoczuciu kobiety w czasie wizyty (jak i na poziom obaw związanych z kolejnymi wizytami) jest postawa lekarza wobec pacjentki. Jeśli nie jest się zadowolonym ze sposobu traktowania przez ginekologa, warto spróbować go zmienić. Można porozmawiać ze znajomymi czy zajrzeć do internetu, gdzie na forach dyskusyjnych wiele kobiet wymienia się adresami szanowanych i lubianych lekarzy. Jeśli znajdzie się już takiego, któremu można zaufać i w obecności którego czuć się (w miarę) odprężoną, to już połowa sukcesu. Wiadomo, kto będzie czekał za progiem gabinetu i wiadomo, że jest to osoba życzliwa. Wtedy niezależnie od tego, czy zgłaszamy się na wizytę kontrolną czy też do wizyty zmuszają nas ?wstydliwe? objawy, łatwiej będzie nam zapukać do drzwi. Czy wizyta u ginekologa, kiedy mamy za sobą jakieś leczenie, jest mniej stresująca dla pacjentki?Nie możemy w tym przypadku mówić o prostej relacji tego typu, bo wiele zależy nie od tego, ile było wcześniejszych wizyt, ale od tego, jaki miały one charakter; na jakiego lekarza trafiło się poprzednio; itp. Jeśli nie napotkałyśmy wyjątkowo trudnych sytuacji w gabinecie, można przyjąć, że większość kobiet przynajmniej w pewnym stopniu z czasem oswaja się z tą sytuacja.?Wcześniejsze leczenie? to też podleczenie się na własna rękę, przed pójściem do ginekologa (np. Albothylem, który dostępny jest bez recepty). Takie opanowanie sytuacji może na niektóre kobiety zadziałać jako czynnik ?odblokowujący?, pomagający w przełamaniu się i zgłoszeniu do specjalisty. Jak poradzić sobie z obawą przed ocenianiem etyki naszego postępowania (zakażenia intymne) przez lekarza w gabinecie?Wybierając lekarza którego darzymy zaufaniem i któremu nie obawiamy się zdradzać naszych intymnych sekretów.Jakie są metody przygotowywania lekarzy do kontaktu z pacjentką, aby ten potrafił koić jej obawy przed opowiedzeniem o dolegliwości?Studenci medycyny odbywają w czasie studiów zajęcia zarówno z psychologii jak i z psychiatrii. Lekarze już pracujący w zawodzie mają niekiedy możliwość brania udziału w szkoleniach, treningach i konferencjach dotyczących kwestii kontaktu z pacjentem. W trakcie takich spotkań mają oni między innymi okazję przećwiczyć pod okiem psychologów techniki aktywnego słuchania i prowadzenie wywiadu czy przedyskutować zasady nawiązywania dobrego kontaktu z chorym. A to właśnie jakość kontaktu i pierwsze wrażenie jakie lekarz zrobi na pacjentce w znacznej mierze decydują o poziomie niepokoju jaki przeżywa ona w związku z koniecznością opowiedzenia obcej osobie o swych dolegliwościach. Wśród podstawowych ? prostych a zarazem niezwykle istotnych - wskazówek dla lekarzy, odnośnie tego jak nawiązać dobry kontakt z pacjentką, wymienia się między innymi: punktualność, życzliwe powitanie pacjentki (najlepiej wychodząc po nią do poczekalni i zapraszając do gabinetu), uściśnięcie dłoni pacjentki na powitanie, poproszenie, aby usiadła, rozpoczęcie rozmowy od ogólnego pytania, utrzymywanie kontaktu wzrokowego, okazywanie zainteresowania, aktywne słuchanie, czy unikanie wszelkich ?zajęć pobocznych? (jak uzupełnianie karty choroby poprzedniej pacjentki).Warsztatów poświęconych zagadnieniom kontaktu lekarza z pacjentem jest jednak nadal zdecydowanie za mało, a problematyka komunikacji interpersonalnej wciąż traktowana jest niestety przez niektórych polskich lekarzy jako czynnik małoistotny w leczeniu chorego. Na co najczęściej uskarżają się pacjenci w stosunkach lekarz (ginekolog) ? pacjent?Na brak czasu poświęconego na wywiad i rozmowę, na brak ciepła, życzliwości, wyrozumiałości, brak dbałości o komfort pacjentki. Innymi słowy - na przedmiotowe traktowanie i popełnianie przez lekarzy błędów komunikacyjnych. Do takich błędów na poziomie werbalnym zaliczyć można m.in. krytykowanie, oskarżanie, zawstydzanie pacjenta, prawienie kazań, straszenie czy wydawanie komend. Opisowo zachowanie takie określić można jako stosowanie przez lekarza srogich ?metod rodzicielskich?, podczas gdy powinny być one zastąpione partnerstwem. Wśród błędów na poziomie niewerbalnym wymienić można brak nawiązywania wystarczającego dla pacjenta kontaktu wzrokowego, okazywanie zniecierpliwienia czy niedowierzania (np. poprzez ?znaczące? chrząknięcia kiedy pacjent opowiada o swoich przypuszczeniach odnośnie przyczyn dolegliwości), czy choćby nie dość życzliwe witanie pacjenta gdy staje w drzwiach gabinetu.Na co najczęściej uskarżają się lekarze?Na brak czasu na rozmowę z pacjentami (wynikający z ogromnej liczby oczekujących chorych jak i z wciąż wzrastających wymagań formalnych co do dokumentacji wizyty)? i niskie zarobki. Prowadzić to może do spadku satysfakcji zawodowej, frustracji, braku motywacji do pracy, a nawet (wraz z innymi czynnikami) i wypalenia zawodowego.Czy powinnyśmy zwrócić uwagę ginekologowi, że zachowuje się niegrzecznie lub po prostu wyjść, gdy nie czujemy się dobrze w gabinecie?Z psychologicznego punktu widzenia ? zdecydowanie tak. W gabinecie lekarskim mamy prawo do bycia traktowaną podmiotowo, w sposób życzliwy i z wyrozumiałością ? innymi słowy: profesjonalnie. Koszt psychiczny niefortunnej wizyty może być ogromny i w znacznym stopniu odbić się na naszych dalszych relacjach z lekarzami i służbą zdrowia w ogóle (np. poprzez utratę zaufania do służby zdrowia, obawę że kontakt z każdym lekarzem będzie tak nieprzyjemny, a co za tym idzie ? unikać będziemy kontaktu z nimi w ogóle). Jednak ile osób zdecyduje się na taki krok, jeśli na wizytę czekało na przykład dwa miesiące i z medycznego punktu widzenia natychmiastowa diagnoza jest niezbędna? Niestety, dla niektórych kobiet (na przykład tych, których nie stać na wizytę u prywatnego ginekologa lub tych które właśnie przechodzą kwalifikację do zabiegu operacyjnego) w takich okolicznościach niezbędny jest bilans ?zysków i strat?.Czy ma sens tłumaczenie przez ginekologa jak działa lek?Zdecydowanie tak. Lekarz powinien prostym, pozbawionym medycznego żargonu językiem poinformować pacjentkę o sposobie działania leku i o jego ewentualnych skutkach ubocznych. Powinien także rozwiać wszelkie wątpliwości pacjentki co do stosowanego środka farmaceutycznego (wątpliwości wynikające np. z często nieadekwatnej wiedzy na temat leku zaczerpniętej od przyjaciółek, z internetu itp.). Dzięki wiedzy zdobytej z kompetentnego źródła jakim jest lekarz, pacjentka nie pomyli na przykład skutków ubocznych czy powikłań związanych ze stosowaniem leku (z którymi powinna zgłosić się jak najszybciej na kolejną wizytę), z prawidłowym jego działaniem, a co za tym idzie - uniknie niepotrzebnego niepokoju. Dla zobrazowania takiej sytuacji warto tu przytoczyć choćby przykład Albothylu - pacjentki nie poinformowane, iż Albothyl złuszcza zmieniony chorobowo nabłonek (a więc nie znające sposobu jego działania ), przeżywają silny niepokój na widok obfitej, nietypowej wydzieliny z narządów intymnych (opisywanej na niektórych forach dyskusyjnych mianem ?wyciekającej ligninowej chusteczki?) ? objawu świadczącego o prawidłowym działaniu leku! Myślę, iż przykład ten jasno pokazuje jak doniosłe jest znaczenie rzetelnej informacji ? tak tej przekazywanej przez lekarzy jak i tej pojawiającej się w mediach. |